Czad

Czady to istoty z bieszczadzkich legend, wymieniane zawsze w parze z biesami. Podania nie są zgodne co do tego, które z nich są dobre: w jednej wersji czady zajmują się dobrocią, a biesy złem, w innej czady są złymi duszkami powołanymi przez Biesa do niepokojenia ludzi.

Ta niezgodność nie jest usterką przekazu, tylko śladem jego pochodzenia. Postać literacką nadali biesom i czadom dopiero regionaliści w XX wieku, między innymi Marian Hess — a każdy z nich opowiadał to trochę inaczej. Nie ma tu jednej „prawdziwej” wersji, którą pozostałe by przekręcały.

W wersji, którą słyszy się w Bieszczadach najczęściej, podział ról zaprowadził spokój: gdy jedne stworzenia wzięły na siebie szkodzenie, a drugie pomaganie, ludzie mogli wreszcie osiedlić się w tych górach. To opowieść o tym, że te góry dało się oswoić, a nie o straszeniu.

Samo słowo jest starsze od legendy i znaczyło dym, opary, odurzenie — i to od tego, nie od demona, pochodzą jego dzisiejsze znaczenia, z potocznym „ale czad” włącznie.

Dziś najłatwiej spotkać czady nad Soliną: park Kraina Biesów i Czadów ma w środku Wioskę Czadów, Czadowy Ślizg i Wąwóz Biesa.

Z naszego pomiaru. Sprawdziliśmy, ile z tej legendy siedzi w samym terenie, i wyszło zaskakująco mało. Wśród 3185 nazwanych obiektów z naszej okolicy rdzeń „czad” nie pojawia się ani razu, a „bies” jeden raz — w Biesiadzie, która jest zupełnie innym słowem. Dla porównania berdo występuje 25 razy, a kiczera 39. Nazwy, które opisują teren, są wszędzie; nazwy z legendy nie ma nigdzie — bo legenda jest literacka i młodsza od tych gór.

Zobacz też

Skąd my to wiemy

Chodzimy po tych szlakach od dziesięciu lat

Prowadzimy dwa domki w Bukowcu. Trasy w okolicy policzyliśmy sami — z przebiegu szlaku i modelu wysokościowego — a przewodniki piszemy z własnych wyjść, z dziećmi i z psami.

Sprawdź terminy i ceny Trasy z liczbami i plikami GPX →