Czad
Czady to istoty z bieszczadzkich legend, wymieniane zawsze w parze z biesami. Podania nie są zgodne co do tego, które z nich są dobre: w jednej wersji czady zajmują się dobrocią, a biesy złem, w innej czady są złymi duszkami powołanymi przez Biesa do niepokojenia ludzi.
Ta niezgodność nie jest usterką przekazu, tylko śladem jego pochodzenia. Postać literacką nadali biesom i czadom dopiero regionaliści w XX wieku, między innymi Marian Hess — a każdy z nich opowiadał to trochę inaczej. Nie ma tu jednej „prawdziwej” wersji, którą pozostałe by przekręcały.
W wersji, którą słyszy się w Bieszczadach najczęściej, podział ról zaprowadził spokój: gdy jedne stworzenia wzięły na siebie szkodzenie, a drugie pomaganie, ludzie mogli wreszcie osiedlić się w tych górach. To opowieść o tym, że te góry dało się oswoić, a nie o straszeniu.
Samo słowo jest starsze od legendy i znaczyło dym, opary, odurzenie — i to od tego, nie od demona, pochodzą jego dzisiejsze znaczenia, z potocznym „ale czad” włącznie.
Dziś najłatwiej spotkać czady nad Soliną: park Kraina Biesów i Czadów ma w środku Wioskę Czadów, Czadowy Ślizg i Wąwóz Biesa.
Zobacz też
Skąd my to wiemy
Chodzimy po tych szlakach od dziesięciu lat
Prowadzimy dwa domki w Bukowcu. Trasy w okolicy policzyliśmy sami — z przebiegu szlaku i modelu wysokościowego — a przewodniki piszemy z własnych wyjść, z dziećmi i z psami.