Bieszczady zimą: czym dojedziesz i co zastaniesz otwarte
Zimą do Bieszczadów dojedzie się zwykłym samochodem osobowym, pod warunkiem że ma opony zimowe — od listopada do marca to nie jest kwestia wyboru, tylko przejezdności. Drogi gminne, w tym nasza droga dojazdowa w Bukowcu, są odśnieżane. Problemem nie jest sam śnieg na drodze, tylko podjazdy: domki stoją na wzniesieniu, a bieszczadzkie podjazdy bywają strome i przy dużych opadach napęd na cztery koła albo łańcuchy potrafią zdecydować o tym, czy podjedzie się pod dom, czy zostawi auto niżej.
Ile naprawdę się jedzie
Nawigacja zawyża czasy w Bieszczadach, bo liczy ostrożnie i zakłada gorsze warunki, niż są. Poniżej czasy z naszych własnych przejazdów, mierzone spod domku:
- Polańczyk — ok. 10 minut
- Zalew Soliński, zapora — ok. 15 minut
- Karczma Paweł nie całkiem Święty w Smereku — ok. 25 minut
- Wetlina i podejście pod Połoninę Wetlińską — ok. 25–30 minut
Co jest czynne zimą, a co nie
Wypożyczalnie sprzętu wodnego nad Soliną są zamknięte i zwykle nie mają nawet włączonego telefonu — to sezon letni i nic tego nie zmieni. Karczmy działają: Paweł nie całkiem Święty i Chata Wędrowca są całoroczne.
Cztery stoki narciarskie są w zasięgu krótkiego dojazdu: Wańkowa, Laworta w Ustrzykach Dolnych, Gromadzyń w Ustrzykach i mały wyciąg w Kalnicy. Żaden z nich nie jest Alpami, ale kolejki są krótkie, a karnet kosztuje ułamek tego, co w Tatrach.
Szlaki chodzi się zimą normalnie, tylko wolniej. Pętla na Korbanię, która latem zajmuje 2 h 45 min, przy nieprzetartym śniegu potrafi zająć bliżej czterech godzin. Raczki przydają się bardziej niż rakiety śnieżne — problemem jest lód, nie głębokość śniegu.
Czego się nie spodziewać
Zimą w Bieszczadach robi się ciemno przed szesnastą, więc dzień na szlaku planuje się na rano. Czołówka w plecaku to nie przesada — to standardowe wyposażenie.
Zasięg telefonu jest miejscami słaby, a w dolinach, takich jak Łopienka, praktycznie żaden. Trasę warto mieć wgraną w telefon przed wyjazdem, w formie, która działa bez internetu — na przykład jako plik GPX.
Krótkie odpowiedzi
Czy zimą do Bieszczadów dojadę zwykłym samochodem?
Tak, o ile ma opony zimowe. Drogi gminne są odśnieżane. Trudność sprawiają podjazdy przy dużych opadach — wtedy pomaga napęd na cztery koła albo łańcuchy.
Czy zimą w Bieszczadach jest co robić?
Tak. Cztery stoki narciarskie w zasięgu krótkiego dojazdu, całoroczne karczmy i szlaki, które chodzi się normalnie, tylko wolniej. Zamknięte są wypożyczalnie sprzętu wodnego nad Soliną.
Ile trwa zimą wejście na Korbanię?
Przy nieprzetartym śniegu około czterech godzin zamiast letnich 2 h 45 min. Przydają się raczki — problemem bywa lód, nie głębokość śniegu.
Prowadzimy dwa domki w Bukowcu, w środku tego wszystkiego.