Domek z kominkiem w Bieszczadach — taki, który grzeje cały dom

W ofertach noclegowych kominek zwykle znaczy ozdobę: wkład albo koza w salonie, a resztę domu grzeją grzejniki elektryczne. Tutaj jest odwrotnie — kominek na drewno jest ogrzewaniem całego domu i rozprowadza ciepło po wszystkich pomieszczeniach. Załadowany do pełna przetrwa noc, a przy siarczystym mrozie rozgrzeje chatę tak samo. To nie murowany domek z grzejnikiem, tylko drewniana chata postawiona przez miejscowych rzemieślników z Bukowca i okolic ponad dwie dekady temu, odnowiona i wyposażona.

Nocleg tutaj — rezerwacja bezpośrednio u właścicieli

Domek z zewnątrz — Urocza chata z sauną w bieszczadzkim Parku Krajobrazowym, Bukowiec w Bieszczadach

Urocza chata z sauną w bieszczadzkim Parku Krajobrazowym

Sauna fińska, kominek i taras — dla większej grupy albo całej rodziny

9 osób komfortowo do 11 maks. 3 sypialnie
  • Cztery strefy — dwa salony i dwie części tarasu, każdy może być gdzie indziej
  • Trzy sypialnie po trzy osoby: łóżko podwójne i pojedyncze w każdej
  • Sauna fińska z wyjściem na taras i prysznicem obok
od 550 zł / doba Urocza chata →
Sprawdź wolne terminy

Kominek, który jest ogrzewaniem, a nie ozdobą

Różnica, której nie widać z samej nazwy w ofercie, jest taka: kominek grzeje wszystkie pomieszczenia, nie tylko salon. Ciepło rozchodzi się po domu, więc nie ma sytuacji, w której przy kominku jest gorąco, a w sypialni trzeba spać w swetrze.

Nie trzeba wstawać w nocy. Załadowany do pełna kominek przetrwa noc — to pytanie pada często, bo w wielu domkach z prawdziwym paleniskiem trzeba dokładać nad ranem.

Drewno jest w cenie i czeka pod domem. Jest też sauna fińska i ognisko — zimą ognisko pali się tak samo jak latem, tylko krócej się przy nim siedzi.

Drewniana chata, nie domek z katalogu

Chatę stawiali rzemieślnicy z Bukowca i okolicznych wsi, ponad dwie dekady temu. Nie jest to obiekt postawiony pod wynajem ani moduł przywieziony na lawecie — to dom zbudowany na miejscu, przez ludzi stąd, z drewna.

Brzmi to jak szczegół, a rozstrzyga wieczór. Murowany domek z grzejnikiem elektrycznym daje dokładnie to samo ciepło i zupełnie inny nastrój. Zapach drewna, trzask w kominku i cisza to jest to, po co ludzie jadą w Bieszczady zimą — a nie da się tego dołożyć do oferty później.

Wnętrze jest po remoncie: pełne wyposażenie, zmywarka, pralka, szybki internet. Stara chata z zewnątrz, wygodny dom w środku.

Z sauny prosto w śnieg

Nie mamy balii ani jacuzzi i nie zamierzamy udawać, że mamy. Mamy saunę fińską w osobnym pomieszczeniu, a zimą działa ona lepiej niż wanna z ciepłą wodą: wychodzi się z niej prosto w śnieg, wraca i zaczyna od nowa.

Przy rezerwacji bezpośrednio u nas sauna jest w cenie. U pośredników to dodatek 150 zł za dobę — to jedna z niewielu rzeczy, w których rezerwacja wprost jest po prostu tańsza. Ceny i terminy są w cenniku.

Ile schodzi zimą — nasze własne dwa pomiary

Najczęstsza obawa przed zimowym wyjazdem w góry brzmi: czy da się jeszcze chodzić. Mamy na to dwa własne styczniowe ślady i wychodzi z nich jedna liczba:

  • 22 stycznia 2024 — 8,2 km, 414 m podejścia, 2 h 04 min, tempo 4,0 km/h
  • 3 stycznia 2026 — 7,9 km, 557 m podejścia, 1 h 58 min, tempo 4,0 km/h

Zimą wolniej o piętnaście procent — i to wszystko

Na obu styczniowych wyjściach wyszło równo 4,0 km/h. Latem i jesienią te same nogi robią 4,7–4,9 km/h. Zima kosztuje mniej więcej piętnaście procent tempa — i tyle. To nie jest różnica, która odbiera wyjście, tylko taka, którą trzeba doliczyć do planu.

Praktycznie znaczy to, że ośmiokilometrowa pętla z czterystoma metrami podejścia mieści się w dwóch godzinach, więc da się wyjść po śniadaniu i wrócić na obiad, zanim zrobi się ciemno. Wszystkie trasy z liczbami są w zestawieniu szlaków, a jeśli nie wiecie, którą wybrać — filtr pomaga wybrać.

Czego z tych dwóch śladów nie wyczytamy: jakie były warunki pod nogami i czym szliśmy. Dopiszemy to, kiedy będziemy mieli pewność, zamiast zgadywać.

Narty, kulig i reszta zimy

W okolicy działa kilka wyciągów — od małych, rodzinnych po stacje z homologowanymi trasami i wyciągiem krzesełkowym. Stoki są tu krótkie i łagodne, a kolejki krótkie, więc jest to dobre miejsce, żeby dziecko nauczyło się jeździć bez tłumu. Wszystkie wymagają dojazdu autem — opisy i mapa są w przewodniku po okolicy.

Kuligów nie organizujemy, robią to miejscowe firmy — pomożemy umówić, ale to nie jest usługa domku i lepiej, żeby było to jasne przed przyjazdem.

Zima jest tu pogodowo najpewniejszą porą roku i najcichszą. Latem po połoninach idzie się w kolejce; w styczniu na Korbani bywa, że nie spotyka się nikogo.

Kominek — Domek z kominkiem w Bieszczadach — taki, który grzeje cały dom, Bukowiec w Bieszczadach
Domek z zewnątrz — Domek z kominkiem w Bieszczadach — taki, który grzeje cały dom, Bukowiec w Bieszczadach
Sauna — Domek z kominkiem w Bieszczadach — taki, który grzeje cały dom, Bukowiec w Bieszczadach
Okoliczne szlaki — Domek z kominkiem w Bieszczadach — taki, który grzeje cały dom, Bukowiec w Bieszczadach

Pytania, które padają najczęściej

Czy kominek trzeba dokładać w nocy?

Nie. Załadowany do pełna przetrwa noc. To pytanie pada często, bo w wielu domkach z prawdziwym paleniskiem trzeba wstawać nad ranem.

Czy kominek grzeje cały dom, czy tylko salon?

Cały dom. Kominek na drewno rozprowadza ciepło po wszystkich pomieszczeniach i jest podstawowym ogrzewaniem, a nie dodatkiem do grzejników. Przy siarczystym mrozie też sobie radzi.

Czy drewno do kominka jest w cenie?

Tak, drewno do kominka i na ognisko jest wliczone w cenę pobytu.

Czy sauna jest dodatkowo płatna?

Przy rezerwacji bezpośrednio u nas sauna fińska jest w cenie. U pośredników to dodatek 150 zł za dobę.

Czy zimą da się tu jeszcze chodzić po górach?

Tak, wolniej o mniej więcej piętnaście procent. Na obu naszych styczniowych wyjściach wyszło równo 4,0 km/h, wobec 4,7–4,9 km/h latem i jesienią. Pętla 8 km z 414 m podejścia zajęła 2 h 04 min.