Plan na Bieszczady: siedem dni, każdy ułożony do końca
Największy błąd przy planowaniu Bieszczadów to układanie listy atrakcji zamiast listy dni. Odległości są tu większe, niż wygląda na mapie, a dwie rzeczy z przeciwnych stron pasma to nie jest jeden dzień. Każdy z poniższych dni ułożyliśmy więc tak, żeby pojechać samochodem w jeden obszar i tam albo po drodze zobaczyć kilka rzeczy naraz.
Jak czytać ten plan
Plan jest napięty i to jest świadome — ale jest tylko punktem wyjścia. Możecie dopisać do niego swoje rzeczy albo wybrać z każdego dnia same punkty, które Was interesują. Nikt nie musi zrobić wszystkiego.
Nie planujcie wszystkich dni. Przy pobycie na pięć nocy zaplanujcie trzy — reszta sama się ułoży, a pogoda i tak przestawi kolejność. Każdy z tych dni da się też zamienić na dzień wolny: leżenie na trawie przed domkiem albo spacer deptakiem w Polańczyku, Solinie, Cisnej czy Ustrzykach Górnych, gdzie są restauracje i ludzie.
Przy każdym dniu jest mapka i ponumerowana lista miejsc z odsyłaczami. Każdy punkt prowadzi w dwie strony: do naszego opisu, po co tam jechać, i do Map Google, gdzie zobaczycie ocenę i opinie innych oraz sprawdzicie, czy dziś czynne. Pod listą jest gotowa trasa samochodowa na cały dzień — otwiera się w aplikacji Map Google.
Czasy dojazdu liczone od Bukowca trasą drogową, nie w linii prostej. To jest ta liczba, która decyduje o tym, czy dzień się spina.
Dzień 1 · Połoniny na cały dzień
Wyjazd rano do Wetliny (30 km, ok. 30 min). Stamtąd 15 km granią przez Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka — nasz pomiar tej trasy i plik GPX są w narzędziu doboru trasy.
Jedna rzecz, która ratuje ten dzień: trasa kończy się gdzie indziej, niż się zaczyna, a w sezonie między wejściami na szlaki w rejonie Wetliny kursują busy — Smerek, Wetlina, Brzegi Górne, Przełęcz Wyżna i Wyżniańska, za 15–25 zł od osoby. Nie mają rozkładu: bus czeka pod szlakiem i rusza, gdy uzbiera się kilka osób. Opisaliśmy to w osobnym poradniku.
W drodze powrotnej Karczma Paweł nie całkiem Święty w Smereku — nasze pierwsze polecenie, gdy ktoś pyta, gdzie zjeść. Bywa kolejka i warto w niej postać.
Wieczorem ognisko w altanie i sauna. Po piętnastu kilometrach granią to nie jest dodatek, tylko część planu.
- 1
- 2
- 3
Trasa dla auta pomija Chatka Puchatka — tam dochodzi się pieszo.
Dzień 2 · Drezyny, browar i Sanok
Bieszczadzkie Drezyny Rowerowe w Uhercach Mineralnych (27 km, ok. 37 min) — jazda po nieczynnej linii kolejowej, napędzana własnymi nogami. Dzieci zwykle nie chcą schodzić.
W tych samych Uhercach działa Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior (29 km, ok. 38 min). Prowadzą zwiedzanie z degustacją: wejście na zamkniętą część produkcyjną, opowieść o warzeniu, film i degustacja trzech piw. Trwa 60–90 minut, kosztuje 85 zł od osoby, grupy liczą 11–15 osób i trzeba się umówić telefonicznie albo mailem — pojedyncze osoby dołączają do zaplanowanych grup. Rzecz oczywista, ale powiedzmy ją wprost: ktoś musi zostać kierowcą.
Po drodze do domu Sanok (43 km, ok. 53 min): [Galeria Beksińskiego](/okolica#m-galeria-beksinskiego-w-sanoku) albo Muzeum Budownictwa Ludowego — jeden z największych skansenów w Polsce, z odtworzonym Rynkiem Galicyjskim. Na jedno i drugie w jeden dzień nie starczy czasu.
- 1
- 2
- 3
Dzień 3 · Tarnica
Najdalszy wyjazd w całym planie: Wołosate, 69 km i około 100 minut. Wyjeżdżacie wcześnie, bo w sezonie dochodzi jeszcze walka o parking. Trasa i liczby są na stronie Tarnicy i Halicza.
W drodze powrotnej Wróbelek w Wetlinie — jedzenie na poziomie najlepszych karczm w okolicy, a rachunek niższy. Gotują tak, jak kiedyś karmiono w Bieszczadach.
W domku grill i sauna. Po Tarnicy nikt już nigdzie nie pojedzie i dobrze.
- 1
- 2
Dzień 4 · Cisna z dziećmi
Bieszczadzka Kolejka Leśna z Majdanu koło Cisnej (19 km, ok. 21 min) — wąskotorówka z XIX wieku, trasy do Przysłupia albo do Balnicy. Kursy są sezonowe, więc rozkład sprawdźcie zawczasu.
Obiad w Siekierezadzie w Cisnej (19 km, 20 min). Potem Leśny Zwierzyniec pod Cisną — z dziećmi to jest punkt, po którym reszta dnia może już nie być potrzebna.
Wracając, jeśli zostały siły: Sine Wiry — 4,9 km, 152 metry podejścia, szeroka przygotowana ścieżka nad wodą, wjedzie wózek. Wieczorem sauna.
- 1
- 2
- 3
- 4
Dzień 5 · Solina z dziećmi
Zapora Solińska (kwadrans stąd) — przejście koroną zapory, deptak, stragany. Dalej woda: kąpiel, rejs statkiem, kajak albo łódka — wypożyczalnie są na miejscu.
Kolej gondolowa i obiad w restauracji na górnej stacji — widok na zalew z góry jest inny niż z deptaka i to jest ten moment dnia, dla którego się tam jedzie.
Na koniec Park Rozrywki Tajemnicza Solina — kraina Biesów i Czadów, czyli dokładnie tych stworów, od których wzięła się nazwa Bieszczadów i naszego domku. Dzieciom tłumaczy się to samo.
- 1
- 2
Dzień 6 · Rower elektryczny
Rowery rezerwujecie w Cisnej albo w Wilczym Kęsie w Krzywem — bywa też dowóz pod domek, więc warto zapytać przy rezerwacji. Komplet wypożyczalni z telefonami mamy w osobnym zestawieniu.
Do wyboru pętla 15, 30 albo 50 kilometrów — nasze cztery zmierzone trasy z profilami i plikami GPX są na stronie o trasach rowerowych. Na elektryku podjazdy przestają być tematem, a bateria starcza na pełną pętlę.
Jedzenie w Wilczym Kęsie. Bywają tam koncerty — warto zerknąć na ich stronę przed wyjazdem, bo to zmienia wieczór. Powrót na ognisko albo grilla i saunę.
- 1
- 2
Dzień 7 · Powrót inną drogą
Wymeldowanie do 10:00 — i to jest dobra godzina, bo daje cały dzień na drogę powrotną, jeśli poprowadzicie ją inaczej niż przyjazd.
Trasa przez Sanok, Rymanów-Zdrój i Krosno dokłada trochę kilometrów, a zamienia powrót w ostatni dzień urlopu. Rymanów-Zdrój (72 km, ok. 85 min) to uzdrowiskowy deptak z pijalnią; Krosno ma starówkę z podcieniami.
W Krośnie warto zaplanować Centrum Dziedzictwa Szkła przy ulicy Blich 2 (85 km, ok. 100 min): pokazy hutnicze z możliwością czynnego udziału i warsztaty zdobienia szkła. Czynne poniedziałek–sobota 9–17, niedziela 11–17, bilety lepiej kupić online. Obiad w Szklanym Lnianym i jedziecie dalej do domu.
- 1
- 2
- 3
- 4
Ile dni wybrać
Trzy noce: dni 1, 5 i jeden wolny. Jedna połonina, jedna woda, jeden dzień na nic.
Pięć nocy: dodajcie 4 i 6 — kolejka z dziećmi i rower. Zostaje jeden dzień na pogodę.
Tydzień: wchodzi Tarnica i drezyny z browarem, a powrót robicie przez Krosno.
Czego nie łączyć w jeden dzień: Tarnicy z czymkolwiek innym, oraz Krosna z Bieszczadami — to dwie strony całkiem innego dnia.


Pytania, które padają najczęściej
Ile dni potrzeba na Bieszczady?
Trzy noce wystarczą na jedną połoninę, jeden dzień nad wodą i jeden dzień wolny. Przy pięciu nocach dochodzi kolejka wąskotorowa z dziećmi i dzień na rowerze. Tydzień pozwala dołożyć Tarnicę oraz drezyny z browarem, a powrót poprowadzić przez Krosno.
Co robić w Bieszczadach, gdy pada?
Zwiedzanie browaru Ursa Maior w Uhercach z degustacją, Galeria Beksińskiego albo skansen w Sanoku, Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie z pokazami hutniczymi. Bliżej: sauna, ognisko pod zadaszoną altaną i długi stół w jadalni.
Czy da się połączyć szlak z jedzeniem w jednym dniu?
Tak i tak właśnie układamy te dni. Po Połoninie Wetlińskiej wypada Karczma Paweł nie całkiem Święty w Smereku, po Tarnicy — Wróbelek w Wetlinie, po Cisnej i kolejce — Siekierezada. Wszystkie leżą po drodze powrotnej, więc nie dokładają nadłożenia.
Ile kosztuje zwiedzanie browaru Ursa Maior?
85 zł od osoby. Zwiedzanie z degustacją trwa 60–90 minut, obejmuje część produkcyjną, film i degustację trzech piw, a grupy liczą 11–15 osób. Trzeba umówić się wcześniej telefonicznie albo mailem; pojedyncze osoby dołączają do zaplanowanych grup.
Którą trasę wybrać na pierwszy dzień w Bieszczadach?
Jeśli chcecie od razu połoniny — wejście na Połoninę Wetlińską z Przełęczy Wyżnej: 2,4 km, 340 metrów podejścia, około godziny, a ścieżka od 2023 roku jest utwardzona. Wszystkie nasze zmierzone trasy z filtrami są w narzędziu doboru trasy.
Zobacz domek